Jest coś w tym, że człowiek chce być blisko ojczystej ziemi.
Owidiusz
STRONA GŁÓWNA     KOMENTARZE     ARTYKUŁY     WYWIADY     GDZIE STUDIOWAĆ?     KSIĄŻKI     W PRASIE     REDAKCJA     DOŁĄCZ DO NAS
Wtorek, 7 września 2010 r.
 

Wybory na świecie

Data Kraj Organ / typ wyborów

Gdzie studiować?

Słownik pojęć politologicznych

Pomoc dla Grecji niczego nie rozwiąże

Marcin Gawęda | 2010-05-09 00:42 | wersja do druku

Rekordowa suma pomocy dla Grecji nie będzie rozwiązaniem problemu, o ile Grecja nie zostanie zmuszona do implikacji rozwiązań, głęboko zmieniających społeczną mentalność. Jak ciężko wymusić będzie zmiany, widać dziś na ulicach Aten.

Problemy greckich finansów nie są wyłączną zasługą światowego kryzysu. W dużym stopniu odpowiadają za nie grecka mentalność i sama Unia Europejska. Krwawe zamieszki, które możemy oglądać w największych miastach, nie są wymierzone w rząd, lecz stanowią przejaw społecznej walki o utrzymanie status quo. Grecy nie chcą zmian, które oznaczają radykalne cięcia wydatków.

Dziś zwykliśmy często krytykować Brukselę za jej biurokratyczny przerost, jednak biorąc pod uwagę wszędobylską biurokrację w Grecji, zwykła krytyka nie ma sensu. Grecy funkcjonują w pewnego rodzaju systemie klanowym. Zdarzają się przypadki, gdy urzędy bywają zdominowane przez całe rodziny. Rozdzielenie sfery publicznej od prywatnej bywa bardzo trudne, a czasami niemożliwe. Nas może to dziwić, jednak tam nie dziwi nikogo.

Na południu Peloponezu, półwyspu nieskażonego przez przemysł, wśród sypiących się chałup błyszczą nowe samochody. Od jakiegoś czasu w Grecji poruszało się kwestię nadmiernego zadłużenia obywateli. W telewizji popularność zyskiwały reality shows, w których osobisty doradca finansowy pomaga konkretnej rodzinie w planowaniu spłaty długów. Niektóre przypadki przerastają nawet dobre intencje i umiejętności doradców. "Życie na kredyt" w Grecji nie jest tabu - jest codziennością. Taki system musiał kiedyś runąć, jednak winą za to przeciętny Grek obarcza banki. Dlatego właśnie na ich siedzibach skupiona jest dziś fala przemocy.

Od greckich problemów strefa euro aż trzeszczy. Według wielu komentatorów udzielenie pomocy Grecji jest "być albo nie być" dla euro. Unia będzie musiała zapłacić za błędy z przeszłości, za tolerowanie oszustw ze strony Grecji. Będzie musiała odpokutować za to, że od prawie 30 lat nie potrafiła nad Grecją zapanować.

Komentarze



Na razie brak komentarzy.

Dodaj swój komentarz:

Imię :
E-mail :
WWW :
Komentarz :

STRONA GŁÓWNA     KOMENTARZE     ARTYKUŁY     WYWIADY     GDZIE STUDIOWAĆ?     KSIĄŻKI     W PRASIE     REDAKCJA     DOŁĄCZ DO NAS
2007-2010 © Politeja.pl