Współczesne społeczeństwo obywatelskie
Łukasz Scheffs | 2009-06-24 21:39 |
wersja do druku
Niezależnie od wieku, pozycji i poziomu umysłowego Amerykanie nieustannie się stowarzyszają. Mają nie tylko towarzystwa handlowe i przemysłowe, do których należą wszyscy, ale również mnóstwo innych: istnieją stowarzyszenia religijne i moralne, stowarzyszenia o poważnym i błahym charakterze, stowarzyszenia zajmujące się ogólnymi i bardzo szczegółowymi sprawami, stowarzyszenia wielkie i małe. Amerykanie stowarzyszają się w celu organizowania zabaw, tworzenia seminariów, budowania zajazdów, wznoszenia kościołów, rozpowszechniania książek, wysyłania misjonarzy na antypody.
W ten właśnie sposób zakłada się w Ameryce szpitale, więzienia, szkoły. Amerykanie stowarzyszają się również i po to, by głosić jakąś prawdę lub przez dostarczenie przykładu rozwijać w społeczeństwie jakieś uczucia. Wszędzie tam, gdzie na czele jakiegoś przedsięwzięcia ujrzycie we Francji rząd, a w Anglii wielkiego pana, w Stanach Zjednoczonych spodziewajcie się ujrzeć stowarzyszenie [
1]. Tak idee aktywnego, ciągle zaangażowanego w życie społeczne, polityczne i ekonomiczne społeczeństwa przedstawiał Alexis de Tocqueville.
Obszar, który zajmowały Tocquevillowskie stowarzyszenia polityczne i obywatelskie nazywamy dzisiaj społeczeństwem obywatelskim. Pojęcie to od jakiegoś czasu przeżywa renesans zarówno w dyskursie politycznym, jak i kontekście teoretycznym. Podkreśla się, że jest to obszar ciał pośredniczących między obywatelem a państwem [
2]. Od niedawna zaczęto zwracać uwagę także na potencjalnie negatywne znaczenie dobrowolnych stowarzyszeń i badać warunki, w jakich te destruktywne funkcje mogą się objawiać ze szczególną siłą.
Społeczeństwo obywatelskie to dziś jedno z kluczowych pojęć politologii i socjologii. Ma ono istotne znaczenie dla określenia tempa przemian zachodzących w Polsce, a także kierunku rozwoju innych państw. Jest obecne zarówno w życiu politycznym, społecznym, jak i gospodarczym. Jednak ta swoista moda na obywatelskie społeczeństwo sprawia, że trudno odnaleźć jedną, wiodącą definicję tego złożonego, i jak podkreślają uczeni wielu dyscyplin niezwykle interesującego zjawiska, tak charakterystycznego dla współczesnej demokracji. Można jednak wskazać na pewne elementy, składniki konstytutywne pojęcia społeczeństwo obywatelskie, które są obecne w większości prezentowanych stanowisk teoretycznych. Społeczeństwo obywatelskie (civil society) utożsamia się na ogół z grupami i organizacjami, zarówno formalnymi, jak i nieformalnymi, które działają w sposób niezależny od państwa i rynku/gospodarki, aby promować zróżnicowane interesy społeczne [
3].
Niektóre z prezentowanych koncepcji zdają się również potwierdzać tezę, że społeczeństwo obywatelskie stanowi tkankę, wypełniającą przestrzeń instytucjonalną między jednostką a społeczeństwem, obywatelem a państwem; złożoną z dobrowolnych organizacji, zrzeszeń i kontaktów będących podstawą samodzielnego, wolnego od ingerencji państwa rozwoju obywateli, a zarazem jest przejawem ich własnej aktywności, inicjatywy i zaspokajania potrzeb. Głównym atutem społeczeństwa obywatelskiego jest samorealizujący się człowiek, autonomiczny, akceptujący, a także szukający aprobaty innych [
4]. W takim ujęciu należałoby zgodzić się z Heglem, iż społeczeństwo obywatelskie zajmuje w strukturze społeczeństwa obszar pomiędzy najniższym poziomem, tworzonym przez jednostki i ich interakcje, a poziomem najwyższym, zarezerwowanym dla państwa [
5]. Heglowskie rozumienie społeczeństwa obywatelskiego nie jest jedynym z odnotowanych w naukach społecznych. W ujęciu filozoficznym społeczeństwo obywatelskie jest postrzegane jako wartość pożądana, którą należy umacniać, odnawiać i/lub rozwijać. W orientacji socjologiczno-politologicznej cechą charakterystyczną społeczeństwa obywatelskiego jest wysoki poziom organizacji społecznej i otwartość na argumenty oraz inne wartości. Dla Roberta D. Putman społeczeństwo obywatelskie to problem zaufania, równości i współpracy. Natomiast Ralf Dahrendorf przyjął że społeczeństwo w tym także społeczeństwo obywatelskie to zbiór ściśle określonych cech, spośród których wymienił: równość wobec prawa, równość szans, wspólne mechanizmy osiągania pozycji społecznych oraz pewien standard ich działania. Z kolei Edward Shils określił społeczeństwo obywatelskie jako jeden ze składników swoistej triady, zaraz obok państwa i ekonomii. W takim ujęciu społeczeństwo składa się z wielu mniejszych zbiorowości (rodzin, wspólnot etnicznych, kulturalnych, klas społecznych, narodów) [
6].
Niezależnie od sposobów rozwiązania sporów o genezę państwa, przede wszystkim należy uznać za zasadną myśl, iż to państwo zrodziło obywateli, jako ludzi poddanych władzy państwa i prawa, czyli podporządkowanych regułom przymusu, obowiązku i gwarantowanych możliwości. Po wtóre, należy zarazem stwierdzić, iż w miarę przekraczania kolejnych etapów rozwoju historycznego, państwo jako takie przestało wystarczać do ogarnięcia swym zasięgiem całokształtu społecznego życia ludzi (obywateli). Wtórnie zatem pojawiły się procesy spontanicznego i racjonalnie organizowanego wypełniania pustej, niezdolnej do opanowania przez mechanizmy państwowe przestrzeni. W rezultacie procesy te doprowadziły do powstania i krzepnięcia społeczeństwa obywatelskiego [
7]. Tak więc współczesne społeczeństwo obywatelskie jest wytworem demokracji, jako tego ustroju, który umożliwia społeczną wymianę w ramach szeroko rozumianego pluralizmu politycznego, ale i społecznego. Anthony Giddens w książce Trzecia droga. Odnowa socjaldemokracji uznał, że: Państwo i społeczeństwo obywatelskie powinny działać jak partnerzy, ułatwiając sobie nawzajem, ale i kontrolując swe funkcjonowanie. Nie chodzi o to, czy ma być mniej czy więcej rządu, ale o uznanie, że sposób sprawowania władzy musi się przystosować do nowych warunków globalnej epoki i że autorytet, łącznie z legitymizacją państwa, musi zostać odbudowany na aktywnej podstawie [
8].Dalej Giddens przedstawił wykładnie tego, co nazywa demokratyzacją demokracji. Wskazał na kryzys demokracji liberalnej i podał jego zdaniem najprostszą receptę na nową demokrację, która powinna przyczynić się do szeroko rozumianego rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Główne idee tej odnowy to: reakcja struktur państwa na globalizację (demokratyzowanie demokracji zakłada przede wszystkim decentralizację - przekazywanie władzy w dół); rozszerzenie przez państwo roli sfery publicznej, co oznacza przeprowadzenie reform konstytucyjnych, mających na celu zapewnienie większej przejrzystości i otwartości, ale także wprowadzenie nowych zabezpieczeń przeciw korupcji; ulepszenie skuteczności administracji przez państwo; nowe formy demokracji, różne od dotychczasowego jej rozumienia; oparcie prawomocności państwa na zdolności zarządzania ryzykami; szeroka, kosmopolityczna wizja państwa [
9]. Kończąc swój wywód Giddens podkreślił jednak, że ta nowa wizja demokratycznego państwa jest tylko projektem, który pozostaje w dalszym ciągu otwarty. Czy więc nie jest tak, że współczesna demokracja, która zasadza się na suwerenności narodu (ludu), podziale i równowadze władz, konstytucjonalizmie, praworządności, a przede wszystkim pluralizmie społecznym, politycznym, ekonomicznym i ideologicznym stanowi jedyny gwarant prawdziwego społeczeństwa obywatelskich postaw [
10]?
Za społeczeństwo obywatelskie uważa się takie, w którym wszyscy obywatele są upodmiotowieni w sferze społecznej, politycznej i gospodarczej [
11]. Cechuje je: pokojowe współistnienie różnych perspektyw i wartości, rządy prawa, autonomia instytucji gospodarczych, opartych na prywatnej własności i dowolnych umowach oraz swoboda stowarzyszania się [
12]. Idea społeczeństwa obywatelskiego łączy się także z liberalizmem politycznym i ekonomicznym [
13]. A więc to jednak demokracja jest gruntem z którego wyrasta i dość prężnie rozwija się społeczeństwo obywatelskie. Wobec tego rodzą się kolejne pytania. Jaka jest główna funkcja tego zjawiska i czy coś mu zagraża? Jakie są perspektywy jego rozwoju? I na koniec, jak wygląda praktyka społeczeństwa obywatelskiego?
Uważa się, że demokracja jest takim systemem, który po pierwsze: pozwala obywatelom kontrolować rząd, po drugie - poprzez debatę - pozwala znajdować kompromisowe rozwiązania sprzecznych interesów [
14]. Jeżeli zaś proces tworzenia społeczeństwa obywatelskiego wiąże się ściśle z określeniem jego suwerenności we wzajemnych relacjach z państwem, a za prawdziwe uznać można twierdzenie, iż państwo demokratyczne, nie tylko nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa obywatelskiego, ale wręcz koniecznym jest współdziałanie na linii społeczeństwo-państwo-obywatel za pośrednictwem instytucji politycznych i społecznych. A wszystko po to, by demokracja i społeczeństwo obywatelskie urzeczywistniły wolność [
15]. To można zaryzykować tezę, że prawdziwa realizacja funkcji obywatelskości może być zrealizowana tylko w systemie demokratycznym. Pytanie, czy na drodze urzeczywistnienia tej idei nie stoją żadne przeszkody, czy nic nie zagraża społeczeństwu obywatelskiemu?
Ralf Dahrendorf w jednym ze swoich tekstów (Zagrożone społeczeństwo obywatelskie) wskazał na kilka, jego zdaniem najważniejszych i najbardziej niebezpiecznych czynników, które w sposób pośredni, ale i bezpośredni zagrażają społeczeństwu obywatelskiemu. (Jak na ironię zagrożenia te pojawiają się najczęściej, zdaniem autora, w ustroju demokratycznym.) Wśród głównych niebezpieczeństw Dahrendorf wymienił: likwidację społecznych organizacji i instytucji; zniesienie praw ludu; totalną mobilizację zatomizowanych jednostek; pojawienie się "dyktatury z wyboru" (Jako przykład podał tu Margaret Thatcher i jej wypowiedź: nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo obywatelskie, są tylko poszczególne jednostki i rodziny.); utrzymywanie w państwie wyraźnie prenowoczesnych i autorytarnych instytucji; ciągle obecny problem bezrobocia i nowego ubóstwa; niekompletne rodziny; niepełne zatrudnienie i tzw. grupy zaniedbane, wykluczone z wszelkiego uczestnictwa w społeczeństwie; imigranci i azylanci jako niepełnoprawni obywatele [
16]. Wśród zagrożeń obywatelskości wskazał także na wszechogarniającą instytucjonalizację ze strony państwa, jak i brak czegoś, co dziś nazywamy kulturą polityczną społeczeństwa, a co Monteskiusz nazwał honorem dobrze funkcjonującej monarchii [
17].
Tak czy inaczej potwierdza się teza prof. Leszka Nowaka, iż ogólną tendencją władzy jest tendencja do likwidacji społeczeństwa obywatelskiego. Jaka jest więc recepta na sprawnie funkcjonujące społeczeństwo obywatelskie i sprawnie funkcjonującą demokrację? Odpowiedzi na te pytania zdaje się udzielać sam Dahrendorf, stwierdzając że demokracja i społeczeństwo obywatelskie muszą się tedy sprzymierzyć, aby urzeczywistnić wolność [
18]. Społeczeństwo obywatelskie nie stanowi jedynie pewnej teoretycznej koncepcji, stworzony na użytek akademickiej dysputy. Wielu autorów i badaczy tego zjawiska dostrzega w nim szereg cech, którym w zależności od kryterium wyodrębnienia przypisuje się różne funkcje. Obywatelskości przypisywana bywa funkcja edukacyjna, polegająca na uświadamianiu obywatelom potrzeby korzystania z instytucji demokracji lokalnej. Podpowiedzenia, że jako jednostki przynależą do wspólnoty nie tylko narodowej, ale również lokalnej. Funkcja socjalizacyjna społeczeństwa sprowadza się do pobudzania obywateli do aktywnego uczestnictwa w demokracji; przyczyniania się zatem do rekrutacji elity politycznej. Interesy i wartości wspólnotowe artykułowane są poprzez funkcje ekspresyjną. Bazuje ona na poglądach Habermasa i zakłada, że w ramach społeczeństwa obywatelskiego budowane są pluralistyczne więzi społeczne. Kolejną z przypisywanych funkcji jest ochrona, która zakłada obronę sfery prywatnej przed ingerencjami państwa, a przez to zabezpieczenie autonomii sfery publicznej [
19]. Pozostałe, często pojawiające się funkcje to: funkcja kontrolna i organizatorska.
Zagadnienie społeczeństwa obywatelskiego pociąga za sobą krótką refleksje na temat tego, co określa się mianem instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują: ruchy społeczne, organizacje pozarządowe, związki zawodowe, partie polityczne, grupy interesu, a także samorządy. Niezależnie, aczkolwiek w pewnej symbiozie, obok instytucji funkcjonują także mechanizmy społeczeństwa obywatelskiego, do których zaliczyć można: wybory, referenda, czyli głosowania ludowe, a także inicjatywy ludowe oraz weta ludowe. Dodatkowy mechanizm stanowi obywatelskie nieposłuszeństwo, rozumiane jako forma aktywności społecznej, polegająca na świadomym i otwartym złamaniu obowiązującego prawa. Jego celem jest doprowadzenie do zmiany przepisów prawnych lub zademonstrowanie niezadowolenia z postawy bądź działalności władzy [
20].
Jednak jak społeczeństwo obywatelskie wygląda to od strony praktycznej? Co tworzy społeczeństwo obywatelskie? Jakie struktury są charakterystyczne dla zjawiska obywatelskości, i co najważniejsze, jaki jest obraz społeczeństwa obywatelskiego w Polsce? Indeks Społeczeństwa Obywatelskiego [
21] (międzynarodowy program badawczy koordynowany i promowany przez CIVICUS) [
22] określił listę podmiotów, które zgodnie z przyjętą metodologią zostały uznane za część społeczeństwa obywatelskiego. Zgodnie z wstępną propozycją miało ono obejmować: organizacje religijne; związki zawodowe; organizacje zajmujące się rzecznictwem (np. na rzecz pokoju, praw człowieka, praw konsumentów); organizacje służebne (np. organizacje wspierające rozwój lokalny, działające w obszarze służby zdrowia i pomocy społecznej); organizacje zajmujące się edukacją, szkoleniami i badaniami; media pozarządowe; organizacje kobiece; organizacje studenckie i młodzieżowe; ruchy i organizacje samopomocowe, działające na rzecz grup marginalizowanych (np. biednych, bezdomnych, uchodźców); samorządy i izby zawodowe, cechy, organizacje pracodawców; wspólnoty i organizacje lokalne (komitety rodzicielskie, komitety osiedlowe, grupy samopomocowe); organizacje gospodarcze (spółdzielnie, towarzystwa kredytowe, towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych); organizacje kultywujące tradycje, etniczność; organizacje ekologiczne; organizacje działające na rzecz kultury i sztuki; organizacje sportowe i działające na rzecz turystyki i rekreacji; organizacje grantodawców; federacje, sieci, organizacje pomocowe; ruchy społeczne [
23]. Działanie to stało się jednym z pierwszych, mającym na celu wskazanie tego, co do tej pory było jedynie wirtualnym społeczeństwem obywatelskim.
W oparciu o naszkicowane powyżej podłoże teoretyczne, należy się teraz pochylić nad fenomenem społeczeństwa obywatelskiego w Polsce i krajach ościennych, a także postawach obywatelskich społeczeństw Europy Zachodniej. Kiedy około roku 1989 państwowy socjalizm w regionie zaczął się chwiać w posadach, jednym z podstawowych żądań opozycji demokratycznej, a w konsekwencji jednym z pierwszych rezultatów procesu reform było przywrócenie podstawowych praw obywatelskich do zgromadzeń i zrzeszeń. Ilość energii społecznej, która się wtedy wyzwoliła i przełożyła na powstanie organizacyjnych struktur społeczeństwa ilustruje poniższy wykres:
Diagram 1. Organizacyjny rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Europie Środkowej i Wschodniej w latach 1989 - 2000
Źródło: J. Forbrig, Społeczeństwo obywatelskie. Polska, jej sąsiedzi i Europa Zachodnia - porównanie, Warszawa 2002, s. 7, w: http://www.csm.org.pl z dnia 2007-03-30.
Nie można w tym miejscu zapominać o tym, iż rozwój społeczeństwa obywatelskiego był utrudniony w związku z ogromnymi problemami gospodarczymi w byłych krajach bloku wschodniego, co w szczególny sposób uwidoczniło się w Polsce. Zatem faktyczny okres rozwoju postaw obywatelskich nastąpił dopiero w drugiej połowie lat 90. Interesujące pod tym względem jest także zagęszczenie organizacyjne społeczeństwa obywatelskiego w Europie Środkowej i Wschodniej, co ilustruje diagram:
Diagram 2. Zagęszczenie organizacyjne społeczeństwa obywatelskiego w Europie Środkowej i Wschodniej w latach 1990 - 2000
Źródło: Ibidem, s. 9.
Niezależnie od różnic, organizacyjny rozrost społeczeństwa obywatelskiego miał w krajach Europy Środkowej i Wschodniej charakter jak najbardziej pozytywny. Ocena ta może znaleźć potwierdzenie w danych szacunkowych dotyczących stopnia, w jakim społeczeństwa obywatelskie w Europie Środkowej dorównują swoim odpowiednikom na Zachodzie:
Diagram 3. Zagęszczenie organizacyjne społeczeństwa obywatelskiego w niektórych krajach Europy Zachodniej
Źródło: Ibidem, s. 10.
I tu także dostrzegamy spore różnice jeżeli idzie o kraje zachodnie i rozwój w nich obywatelskości. Jednocześnie okazuje się, że państwa Europy Środkowej i Wschodniej, w zestawieniu z zachodnioeuropejskimi, sytuują się w dole skali porównawczej. Zagęszczenie organizacyjne obywateli Słowacji i Polski jest niższe nawet od najmniej rozwiniętych społeczeństw obywatelskich Europy Zachodniej. Ten poniekąd nie napawający zbytnim optymizmem, obraz porównawczy nie powinien nikogo dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę stosunkowo krótki czas, który społeczeństwa obywatelskie wschodniej Europy miały na swój rozwój. W tym miejscu warto także dodać, iż prognozy na przyszłość nie rokują szybkiego wzrostu tej liczby. Należy tu również wspomnieć o znacznym zróżnicowaniu organizacji, które tworzą społeczeństwo obywatelskie:
Diagram 4. Typy organizacji w społeczeństwie obywatelskim w Europie Środkowej i Wschodniej
Źródło: Ibidem, s. 14.
Osiągnięte zróżnicowanie jest szczególnie godne odnotowania, jeśli porównamy je z monopolistyczną strukturą pośrednich organizacji, odziedziczonych po państwowym socjalizmie. Mimo istniejącego organizacyjnego zróżnicowania, przytoczone liczby pokazują, że fundacje i stowarzyszenia nadal stanowią główny korpus społeczeństwa obywatelskiego w Europie Środkowej i Wschodniej. We wszystkich tych krajach tworzą one znakomitą większość struktur organizacyjnych. Kolejnym z przyjętych kryteriów rozwoju społeczeństwa obywatelskiego jest kryterium głównych dziedzin działalności:
Diagram 5. Organizacje społeczeństwa obywatelskiego według kryterium głównych dziedzin działalności
Źródło: Ibidem, s. 20.
Z powyższych liczb jasno wynika, że zakres w jakim kultura i rekreacja zdominowały społeczeństwa obywatelskie w Europie Środkowej i Wschodniej jest dość szeroki. We wszystkich uwzględnionych tu krajach istnieje od 30 do 50% organizacji, wykazujących aktywność w tej dziedzinie, znacznie wyprzedzając tym samym inne, co poniekąd stanowi także spuściznę po poprzednim systemie.
Z tego krótkiego i oczywiście niepełnego omówienia wynika, że społeczeństwo obywatelskie w Europie Środkowej i Wschodniej, a zwłaszcza w Polsce, jawi się w nieco niejednoznacznym świetle. Z jednej bowiem strony, w okresie po 1989 roku nastąpiło niezwykłe ożywienie działalności obywatelskiej i organizacyjnej. Niewątpliwie opisana przez Dahrendorfa transformacja społecznych fundamentów demokracji ruszyła w regionie z impetem, a społeczeństwo obywatelskie coraz wyraźniej zaczęło zaznaczać swoją obecność, jako integralna część systemów demokratycznych w Europie Środkowej i Wschodniej. Z drugiej jednak strony brakuje pełnego i silnego wpływu tego społeczeństwa na politykę i gospodarkę w regionie. Zdaje się to potwierdzać przewidywania Dharendorfa, który twierdził, że wyłonienie się solidnych fundamentów społecznej demokracji, ucieleśnionej w tętniącym życiem społeczeństwie obywatelskim, to kwestia raczej dekady niż lat [
24].
Skoro dokonaliśmy charakterystyki regionów, należałoby choć chwilę zatrzymać się nad polskim społeczeństwem obywatelskim. Do końca kwietnia 2004 roku w rejestrze REGON zarejestrowanych było 45 891 stowarzyszeń i 7 210 fundacji. Chcąc oszacować rozmiary całego trzeciego sektora, do liczby tej należałoby dołączyć 14 000 ochotniczych straży pożarnych, 3 524 organizacje społeczne (komitety rodzicielskie, koła łowieckie oraz komitety społeczne), 17 113 związków zawodowych, 15 244 jednostek kościołów i związków wyznaniowych, 5 515 organizacji samorządu gospodarczego i zawodowego oraz grupy związków pracodawców i partii politycznych. W ten sposób zdefiniowany trzeci sektor liczy blisko 109 000 zarejestrowanych podmiotów [
25].
Liczba nowopowstających organizacji pozostaje od lat stabilna. Co roku przybywa średnio nieco ponad 4 000 stowarzyszeń i ok. 500 fundacji. Nie należy jednak z tego wnioskować, że polski sektor pozarządowy z roku na rok powiększa się o taką właśnie liczbę organizacji - co roku bowiem pewna liczba organizacji kończy działalność. Mniej więcej co trzecia organizacja pozarządowa w Polsce liczy sobie nie więcej niż 4 lata, a ok. 20% powstało w latach 1991-2001. Co trzecia organizacja ma ponad 10 lat, w tym 13% organizacji, to takie które powstały przed 1989 rokiem. Ponad połowa organizacji (54%) deklaruje, że zasięg działania odpowiada gminie/powiatowi. Zasięg ogólnokrajowy deklaruje 28%. W 2006 roku 26% organizacji zatrudniało płatny personel (to o 7% mniej niż w 2004 roku). 19,4% stowarzyszeń i fundacji zatrudnia pracowników etatowych. Na podstawie danych szacuje się, że ok. 7 do 7,5 miliona Polaków jest członkami organizacji pozarządowych. Z liczby tej ok. 40% deklaruje pracę w wolontariacie, co stanowi od 600 do 700 tysięcy osób.
Wobec powyższych danych, koncepcji teoretycznych i krótkiej charakterystyki europejskiego społeczeństwa obywatelskiego rodzi się jeszcze jedno, zasadnicze pytanie. Jak Polacy postrzegają społeczeństwo obywatelskie i czy za takie właśnie się uważają?W badaniu przeprowadzonym przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) w lutym 2006 roku zdecydowana większość ankietowanych (77%) stwierdziła, że działając wspólnie z innymi ludźmi można osiągnąć więcej niż samemu. Tylko co dziewiąty badany (11%) uznał taką współpracę za marnowanie czasu. Co więcej od czterech lat systematycznie wzrasta liczba respondentów deklarujących gotowość do współdziałania z innymi (70%) [
26]. Wyniki tych badań świadczą o umacnianiu się społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Fakt ten zdają się również potwierdzać inne prowadzone w tym czasie badania [
27]. Szczególnie interesujący wydaje się w tym względzie panel: Kondycja społeczeństwa obywatelskiego 2005. Jest to zestawienie tabelaryczne przygotowane przez Stowarzyszenia Klon/Jawor w lipcu 2005 roku. Na podstawie tego raportu nie tylko dokonano merytorycznej oceny Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, który to akt prawny jest swoistą konstytucją trzeciego sektora, animującego rozwój społeczeństwa obywatelskiego, ale także wskazano na największe bolączki polskiego społeczeństwa obywatelskiego: deficyt rządów prawa i zaufania, negatywny wpływ partii i politycznych spektakli na zaangażowanie społeczne oraz ograniczone zasoby finansowe [
28].
Z przeprowadzonych badań jasno wynika, że wiara w sens współpracy, zaufanie w sferze prywatnej i publicznej oraz udział w społeczeństwie obywatelskim umacniają więzi badanych z ludźmi spoza rodziny i dostarczają motywacji do współdziałania z innymi w różnych dziedzinach życia. Tym samym potwierdzona została teza, iż społeczeństwo obywatelskie to coś więcej niż organizacje. O jego jakości decyduje zatem nie tylko kondycja sektora pozarządowego, ale także istnienie oraz charakter innych (także nieformalnych) instytucji i grup oraz aktywność i postawy obywateli.
Podejmując zagadnienie społeczeństwa obywatelskiego i jego funkcjonowania we współczesnej demokracji należy zastanowić się nad jeszcze jedną, wydaje się dość intrygującą kwestią, jaką są obietnice przedwyborcze polskich partii politycznych, dotyczące koncepcji obywatelskości. Ze względu na ogrom materiału autor tego opracowania ograniczy się jedynie do wyborów parlamentarnych 2005 roku i niektórych tylko partii politycznych. Pierwsza analiza dotyczy Ligi Polskich Rodzin. W odniesieniu do problematyki społeczeństwa obywatelskiego LPR postulowała oparcie życia społecznego na gminie, która powinna tworzyć zorganizowany organizm życia swoich mieszkańców, społeczność zarządzaną demokratycznie. Program Ligi poruszał także problem środowisk odrębnych językowo, wyznaniowo, rasowo czy cywilizacyjnie, którym w prezentowanych postulatach gwarantowano prawo do samoorganizacji, np. osobnego szkolnictwa finansowanego przez państwo.Bardziej rozbudowany pod tym kątem program zaproponowała Partia Demokratyczna - demokraci.pl. Demokracja według przyjętej przez tę partię koncepcji powinna opierać się na: zaufaniu, aktywności, dialogu, partnerstwie, odpowiedzialności. W programie Partii Demokratycznej pojawił się postulat stworzenia ludziom możliwości do spotkań i publicznej dyskusji, a także przekształcenia zwykłej demokracji w tzw. demokrację poszerzoną (tzn. taką, która uwzględnia prawa różnorakich mniejszości społecznych). Ugrupowanie to zaproponowało również wprowadzenie procedur partnerstwa państwa i obywateli.Kolejnym ugrupowaniem, odwołującym się w swoich postulatach do idei społeczeństwa obywatelskiego jest Socjaldemokracja Polska. Nawoływała ona do partnerstwa z organizacjami pozarządowymi. Proponowała też tworzenie ruchów organizacji pozarządowych oraz przekazywanie części środków i zadań w celu zwalczania bezdomności i niedożywienia do organizacji pozarządowych.
Problem społeczeństwa obywatelskiego, podobnie jak w wyborach 2001 roku tak i cztery lata później, stał się przedmiotem wystąpień i deklaracji kolejnego z ugrupowań polskiej sceny politycznej, a mianowicie Prawa i Sprawiedliwości. Partia ta zakładała podejmowanie samodzielnych inicjatyw w dziedzinie edukacji kulturalnej, promujących postawy czynnego uczestnictwa w kulturze, a także wzmocnienie programów i instytucji niezależnych, w tym rozwój inicjatyw na rzecz sportu i młodzieży. PiS przedstawił również postulat powołania do życia Funduszy Dobrego Sąsiedztwa - specjalnej instytucji wspierającej inicjatywy społeczne, naukowe i edukacyjne na Białorusi i Ukrainie. Zaskakuje natomiast fakt bardzo ograniczonego programu na rzecz społeczeństwa obywatelskiego w postulatach Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W tym przede wszystkim przywrócenia państwa obywatelom, wzmocnienia samorządności, a także wprowadzenia ustrojowych zasad, sprzyjających organizacjom pozarządowym. Bardzo ogólnie i hasłowo do zagadnienia obywatelskości podeszła Platforma Obywatelska. Deklarowała ona, że społeczeństwo obywatelskie stanowi warunek zachowania demokracji. A to pośrednio wiąże się z wolnością ekonomiczną i ochroną prawną dla własności prywatnej. Kolejne akapity programu PO zawierały idee wspierania autentycznych organizacji reprezentujących rolników, jak również odbudowe tradycyjnych więzi regionalnych i lokalnych, w tym nowych standardów życia publicznego.
Ze względu na swój charakter i wąską specjalizację w postulatach kolejnej partii politycznej, to znaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego pojawiły się pomysły, dotyczące aktywizacji potencjału społeczności lokalnych i regionalnych. W tym także kształtowanie tożsamości narodowej poprzez wspomaganie społecznego ruchu kulturowego, związków i stowarzyszeń twórczych, towarzystw regionalnych, kół gospodyń wiejskich, straży pożarnej i innych organizacji środowiskowych i regionalnych. Najbardziej ubogi program pod kątem rozwoju społeczeństwa obywatelskiego przygotowała Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej, Można przeczytać w nim, iż wspieranie spółdzielczości rolniczej i wiejskiej, jako gospodarczej organizacji rolników jest jednym z najważniejszych celów rozwoju polskiej obywatelskości. W 2005 roku nastąpiła wyraźna zmiana co do znaczenia, jakie w programach partyjnych przypisywane jest społeczeństwu obywatelskiemu. Większość partii podjęła ten temat w odniesieniu do diagnozy aktualnego stanu państwa i społeczeństwa oraz określając zadania stojące przed przyszłym rządem. Społeczeństwo obywatelskie zdefiniowane zostało jako organizacje pozarządowe (regionalne, lokalne), samorządy oraz stowarzyszenia, działające na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, postrzeganego jako ważny partner rządu w procesie naprawy państwa [
29].
Profesor Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, prorektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zapytana: Czy pani zdaniem Polacy wiedzą co to jest społeczeństwo obywatelskie? odpowiedziała między innymi: Powstanie społeczeństwa obywatelskiego wymaga czasu. Zapewne nie jesteśmy jeszcze gotowi, żeby brać sprawy w swoje ręce. Społeczeństwo obywatelskie czuje się współgospodarzem kraju, nie czeka, jest przekonane, że ma prawo i potrafi wiele spraw załatwić bez pomocy państwa, ale wykorzystując instytucje państwowe, które stoją do jego dyspozycji. I dalej, na pytanie: Kto powinien tego ludzi nauczyć? Szkoła? Rodzina? powiedziała: Wszyscy, którzy to potrafią, którzy są przekonani do idei obywatelskiej aktywności. A zatem elity, ale także poszczególne osoby, szkoły, także wyższe, różne organizacje i stowarzyszenia. Powinno się to robić zwłaszcza tam, gdzie przebywają ludzie młodzi. Zresztą nie tylko młodzi. Nauka myślenia kategoriami samorządności, odpowiedzialności i demokracji, może się odbywać w każdej, najmniejszej nawet społeczności. Oczywiście trzeba rozpocząć w szkole, bo później jest znacznie trudniej. Niestety nie kultywujemy form zbiorowego, wspólnego działania. Ludzie żyją oddzielnie. Nawet środowisko studenckie, w którym, jak się wydaje, powinny kształtować się przyszłe elity, nie potrafi utworzyć zwartej grupy społecznej (kursywa) [
30].
W jednym z ostatnich swoich wywiadów Jacek Kuroń powiedział: Nie zdobywajcie władzy, zdobywajcie edukację. Organizujcie ruch edukacji mas. I pozwalajcie w tym czasie rządzić komukolwiek. Komukolwiek, byle nie rządził w edukacji. A to da się wywalczyć, wymóc na tych władzach! To będzie skok nieprawdopodobny, a zarazem z minimalnym ryzykiem (kursywa). Tak więc otwarte, gotowe do działania społeczeństwo obywatelskie, to nie tylko niezliczone liczby organizacji i ludzi, ale to także edukacja obywatelska. Nauka od podstaw, której głównym celem jest wpojenie tej oczywistej prawdy, a mianowicie tego, że każdy głos się liczy, a nieobecni głosu nie posiadają. Jak więc zbudować we współczesnej demokracji dobrze wyedukowane społeczeństwo obywatelskie? Można to streścić w 10 punktach, krótkim dekalogu: ułatwienie dalszego, dynamicznego rozwoju społeczeństwa obywatelskiego; zapewnienie klarownych regulacji prawnych, obowiązujących organizacje użyteczności publicznej; wzmocnienie integracji społeczeństwa obywatelskiego; ustanowienie przejrzystych źródeł finansowania organizacji społeczeństwa obywatelskiego, wspomożenie udziału wolontariuszy; rozszerzenie działalności na obywatelskich peryferiach; wciągnięcie do uczestnictwa w organizacjach obywatelskich młodzieży; wprowadzenie społeczeństwa obywatelskiego na rynek pracy; podkreślenie konieczności szkoleń, kwalifikacji i profesjonalizmu; stworzenie schematu stałego monitorowania i badania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego [
31].
Przypisy
[1] Cyt. za: M. Grabowska, T. Szawiel, Budowanie demokracji, Warszawa 2001, s. 128-129.
[2] Ibidem, s. 129.
[3] Cyt. za: Społeczeństwo obywatelskie, red. M. Witkowska, A. Wierzbicki, Warszawa 2005, s. 9.
[4] Ibidem, s. 10.
[5] J. Lipiec, Społeczeństwo obywatelskie - analiza esencjalna, w: Społeczeństwo obywatelskie w procesie integracji europejskiej, red. B. Goryńska-Bittner, J. Stępień, Poznań 2002, s. 19.
[6] Społeczeństwo ...op. cit., s. 11-12.
[7] J. Lipiec, Społeczeństwo ...op. cit., s. 20.
[8] A. Giddens, Trzecia droga. Odnowa socjaldemokracji, Warszawa 1999, s. 66.
[9[ Ibidem, s. 67-71.
[10] Społeczeństwo i polityka, red. K. A. Wojtaszczyk, W. Jakubowski, Warszawa 2003, s. 169.
[11] B. Sztumska, Społeczeństwo obywatelskie w procesie globalizacji, w: Strategia rozwoju społecznej gospodarki rynkowej w Polsce, red. S. Partyeki, Lublin 2002, s. 83-87.
[12] E. Wysocka, Samorządność a społeczeństwo obywatelskie w Polsce, w: Społeczeństwo obywatelskie w procesie integracji europejskiej ...op. cit., s. 167.
[13] E. Wysocka, J. Koziński, Aktualizacja teoretycznych i metodycznych podstaw planowania przestrzennego, Warszawa 1995.
[14] J. Kochanowicz, Kapitalizm i społeczeństwo obywatelskie, w: http://www.rodaknet.com/ rp_ art._15.htm z dnia 2007-03-20.
[15] A. Musiał, Dylematy społeczeństwa obywatelskiego, w: http://www.racjonalista.pl/ kk.php/s,5054 z dnia 2007-03-20.
[16] R. Dahredorf, Zagrożone społeczeństwo obywatelskie, w: Europa i społeczeństwo obywatelskie. Rozmowy w Castel Gandolfo, Warszawa 1994, s. 222-226.
[17] A. Musiał, Dylematy ...op. cit.
[18] A. Siciński, O idei społeczeństwa obywatelskiego, w: Wiedza i życie nr 6/1996, w: http://archiwum.wiz.pl/1996/96063600.asp z dnia 2007-03-20.
[19] Społeczeństwo ...op. cit., s. 17-18.
[20] Społeczeństwo ...op. cit., s. 102-106.
[21] http://www.klon.org.pl/x/30021;jsessionid=3ECD41C68835EC223A20A038C7A5BDF2 z dnia 2007-03-30.
[22] Civicus to ponadnarodową sieć organizacji pozarządowych działającą na rzecz rozwoju przedsięwzięć obywatelskich na całym świecie, zwłaszcza tam, gdzie łamane są reguły demokracji uczestniczącej, a obywatelska wolność do zrzeszania się jest zagrożona. Program ten ma na celu zwiększenie i upowszechnienie wiedzy o społeczeństwie obywatelskim w poszczególnych krajach biorących udział w projekcie, a także zgromadzenie danych umożliwiających spojrzenie na społeczeństwo obywatelskie z perspektywy globalnej.
[23] http://badania.ngo.pl/x/168574;jsessionid=3896540AFC577076A16843006A02560A z dnia 2007-03-30.
[24] J. Forbrig, Społeczeństwo obywatelskie. Polska, jej sąsiedzi i Europa Zachodnia - porównanie, s. 40, w: http://www.csm.org.pl/files/raporty2002/rap_i_an_0103.pdf. z dnia 2007-03-20.
[25] http://www.mps.gov.pl/index.php?gid=634 z dnia 2007-03-20.
[26] Komunikat CBOS: Więzi społeczne i współpraca z innymi ludźmi, Warszawa 2006, s. 2.
[27] Zob. Komunikat CBOS: Stan społeczeństwa obywatelskiego w latach 1998 - 2006, Warszawa 2006.
[28] Kondycja społeczeństwa obywatelskiego 2005, s. 3.
[29] Zob. Monitorowanie obietnic przedwyborczych. Społeczeństwo obywatelskie 2005-2009 (Raport Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych) w: http://www.ofop.engo.pl /files/ofop.engo.pl/public/publikacja_2005.doc z dnia 2007-03-30.
[30] M. A. Suszek, Przegapiliśmy ważną debatę, w: http://www.ekwiatkowski.poznan.pl/bp/ gazetowa0207/BUSI03K28AA.pdf z dnia 2007-03-30.
[31] J. Forbring, Społeczeństwo ...op. cit., s. 41-49.
Komentarze
Autor:
Wikipedia YouTube
2010-07-19 20:04
This Leg is incredible?
http://en.wikipedia.org/wiki/Youtube - Wikipedia YouTube
Wikipedia YouTube
Dodaj swój komentarz: